Zabawna historia która w formie kryminału pokazuje społeczeństwo galicyjskiego Krakowa. Profesorowa Szczupaczyńska, prowadzi przykładny dom swojego męża profesora anatomii CM UJ.
Przypadkowo trafia na tajemnicę zaginięcia pensjonariuszki domu opieki, którą odnajduje martwą. Po kilku kolejnych dniach dowiaduje się natomiast, że zginęła również pracownica domu. Tym razem jednak było to oczywiste morderstwo – kobieta została uduszona.
Profesorowa w rozwikływaniu zagadki kryminalnej odnajduje ekscytujące urozmaicenia swojego codziennego życia. Angażuje się w nie więc całkowicie.
Książka pokazuje w zabawny sposób pełne pozorów i życie drobnomieszczańskiego Krakowa, w którym miejsce w kondukcie żałobnym mistrza Matejki urasta do towarzyskiego wydarzenia sezonu.
Niestety efekt komediowy po pewnym czasie się wyczerpuje, a akcja kryminalna zwalnia. Czytanie więc przestaje sprawiać taką przyjemność jak na początku. Rozwiązanie zagadki kryminalnej okazuje się jednak zaskakujące a czytelnik do samego końca nie wie co faktycznie kryje się za tajemniczymi zgonami w domu Helclów.
Recenzja
Tajemnica domu Helclów
14 marca, 2026
5 min read