MK Marcin Kasiak – blog osobisty
dr Kasiak Portfolio Biblioteka Kontakt
Yellowface
Recenzja

Yellowface Świat wydawniczy oczami autorki

Rebecca F. Kuang

Yellowface to książka, która opisuje szeroko pojęty świat literatury. Historia przedstawiona jest oczyma autorki, która kradnie rękopis swojej przyjaciółki po jej tragicznej śmiercie i wydaje jako swój. Nie jest to jednak tak do końca jednoznaczny plagiat. Bohaterka wkłada bowiem dużo pracy i czasu aby skradziony dokument uzupełnić i dokończyć, tak żeby nadawał się do publikacji. W normalnych warunkach jej współautorstwo byłoby w zupełności zasadne.
Książka porusza również tematy związane z samym rynkiem wydawniczym i pewnymi moralnymi kompromisami, na jakie idzie bohaterka, żeby poprawić sprzedaż. Między innymi wydawnictwo radzi jej, żeby książkę wydała nie pod swoim imieniem i nazwiskiem, tak jak do tej pory się prezentowała, tylko pod imieniem w jego pełbnej wersji i drugim imieniem – Song, które ze względu na swoje brzmienie może sugerować nazwisko o chińskiej proweniencji. Autorka ma mieszane uczucia, jednak przystaje na ten pomysł. Później jednak ma problem z komentarzami dotyczącymi tego wybiegu.
Poruszany jest też temat tzw. kulturowego przywłaszczenia. W tym przypadku, czy biała kobieta ma prawo pisać o historii chińskich robotników podczas drugiej wojny światowej. Pojawiają się bowiem pytania, czy ta historianie powinna być opisywana z perspektywy osoby lepiej osadzonej w chińskiej kulturze i normach społecznych.
Książka nie ma wydźwięku moralizatorskiego. Po prostu zostawia czytelnika z pytaniami nie dając na nie własnej jednoznacznej odpowiedzi.
Pióro autorki jest lekkie a ton historii raczej zabawny, nawet w momentach dramatycznych i poważnych. Unika tomu mentorskiego i nie znajdujemy tutaj ostatnio dość popularnych połajanek odnośnie tego, co we współczesnej kulturze powinno być dozwolone, a co znaleźć się poza jej marginesem.